Dlaczego otwartość jest ważna w obcowaniu z ludźmi?

Abyśmy byli lubiani, abyśmy tworzyli udane związki, mieli przyjaciół musimy dać się poznać. Aby dać się poznać trzeba przede wszystkim znać się samemu. Nie da się tego osiągnąć bez minimalnej otwartości.
Bez otwartości, bez odsłonięcia się nie możemy być bliscy dla nikogo, bo skąd ktoś ma wiedzieć, że warto z nami utrzymywać bliską relację, budować związek.


Czym zatem jest otwartość?
Najprościej możemy ją określić jako umiejętność ujawniania tego, jak reagujemy na bieżącą sytuację i przekazanie takich informacji z przeszłości, jakie są ważne dla zrozumienia naszych obecnych reakcji. Otwartość to dzielenie się tym, co czujemy wobec drugiego człowieka – wobec jego czynów czy słów. Nie oznacza ona wylewności – dla siebie pozostawiamy informacje ze sfery intymnej. 

Co ważne – należy pamiętać, iż poznajemy i wydajemy opinię na temat drugiego człowieka nie na podstawie jego historii (każdy z nas jakąś ma), ale na podstawie tego, jak reaguje. Mówimy, że aby poznać człowieka, należy zjeść z nim beczkę soli – dlaczego? Ano właśnie w momencie kiedy poznajemy reakcje człowieka, kiedy jest on poza swoją strefą komfortu – dowiadujemy się o nim najwięcej.

Im bardziej otwarci jesteśmy – tym większa szansa, iż szczerze nas ktoś polubi. To szansa zbudowania szczerej relacji – jeśli znając nasze relacje, ktoś chce z nami utrzymywać kontakt, to może to oznaczać, iż nas ceni.

Bycie otwartym to także szczere zainteresowanie tym, co czuje druga osoba wobec tego, co mówimy i robimy. A zatem mówimy tutaj o gotowości do słuchania.

Bycie otwartym to także gotowość na poniesienie ryzyka odrzucenia.

Otwartość musi być jednak adekwatna do rodzaju relacji, która łączy ludzi. Jeśli ma być prawdziwa i szczera w danej relacji – nie powinna być przypadkowa czy incydentalna. Powinna mieć dwustronny charakter – ja jestem otwarty względem ciebie, ty względem mnie. Jest ona także reakcją stopniowalną – a więc, im dłużej związek trwa – tym otwartość staje się większa.

W budowaniu otwartości, która opiera się także na samopoznaniu pomaga schemat nazywany oknem Johariego. Przyjrzyjmy się obszarom własnego ja:

 Jak widzimy obszar naszego ja można podzielić na cztery obszary – w zależności od tego, czy dane “fakty” są wiadome dla nas i dla osób, z którymi pozostajemy w relacji. Generalnie – w idealnym związku dążymy do poniższej relacji:


a więc dążymy do powiększenia okna “dostępnego” – czyli jak najlepszego poznania samego sobie i poznania nas przez innych. Równocześnie dążymy do zmniejszenia okien “zamkniętych”.

Poznawać siebie i uczyć się otwartości możemy podczas treningów interpersonalny, ale także podczas zwykłych życiowych wydarzeń, szczególnie tych przeżywanych w relacjach z innymi ludźmi.

Co sądzisz o otwartości?
Czy uważasz, iż jest ona ważna?